Archive for Listopad, 2013


PYTAJĄCY WZROK

Listopad 18th, 2013
  •  On zaś, jak gdyby nic, wrócił spokojnie do sztalugi. Ponieważ nie by­łam w stanie wydobyć z siebie słowa, więc tylko patrzyłam na niego pytającym wzrokiem. Wiesz, co mi powiedział tym swoim sepleniącym głosikiem – „To nic nie być. Ja paceć twój mały piepsyk, bo myśleć, że to wes…”.Foujita jest niesamowity! Przeżyliśmy razem mnóstwo zabawnych historii. Któregoś dnia, mieszkał wtedy na ulicy Delambre, poszedł na zakupy na ulicę de la Gaite. Wszedł do rzeźnika i poprosił o kawałek mięsa na rosół za… pięć­dziesiąt centymów. Sprzedawca myśląc, że ma do czynienia z dowcipnisiem, potraktował to jak żart. Zdjął z haka ogromną sztukę wołowiny i odkroił z niej kawalątek wielkości orzecha włoskiego.

RZEŹNIK,KASJERKA I KLIENCI

Listopad 14th, 2013

Zważył go i zapakował. Potem podrzu­cił parę razy w ręce, wołając – „Wołowina za pięćdziesiąt centymów dla pana, za pięćdziesiąt centymów”. Po czym, robiąc oko do Foujity, rzucił prosto w nie­go tym zawiniątkiem. On zaś zrobił taką minę, jakby nagle sobie przypomniał, że zostawił mleko na ogniu. Położy! na ladzie nieszczęsne pięćdziesiąt centy­mów i wybełkotał – „Baldzo ładne. Ja mieć taki malutki galnek! . Gdybyś wi­działa minę rzeźnika, kasjerki i klientów! W 1927 roku Fou-Fou oddalił się od Montparnasse’u. Zamieszkał w du­żym, trzypiętrowym domu na placu Montsouris pod numerem 3, gdzie na ostatnim piętrze urządził dużą pracownię. Jacqueline ma teraz sporo do opo­wiadania, jest bowiem niemal członkiem rodziny i często nocuje u niego razem z Youki.