Archive for Luty, 2014


ZA DUŻO SZAMPANA I KAWIORU

Luty 21st, 2014

Często zdarza się, że będąc „na przepustce’’ w jakimś innym kabarecie, u przyjaciół albo na przyjęciu, nie może się powstrzymać, by nie zanuć którejś ze swoich ulubionych piosenek. Tak też było podczas wielkiej imprezy zorgani­zowanej przez Coco Chanel z okazji ostatniego występu Baletów Rosyjskich. Był to istotnie ostatni z ostatnich popisów tego zespołu, który niedługo potem zosta­nie rozwiązany. Wkrótce umrze jego twórca i kierownik – Siergiej Diagilew. Tamtego wieczoru było za dużo szampana i kawioru, a za mało gości. Kiki wstawiła się zbyt szybko, a jej zachowanie, jak zwykle w takich sytuacjach, by­ło aż nadto bulwersujące. Diagilew, jakby przeczuwając zbliżającą się śmierć, siedział smutny i przybity. Widząc go w takim stanie, Kiki chciała zaśpiewać mu Les filles de Camaret, by nie był tak ponury.

NIE PRZEWIDZIANY WYSTĘP

Luty 18th, 2014

Wywołała tym oburzenie pani Berthelot, żony znanego dyplomaty, która z nadąsaną miną opuściła przyjęcie. Oczywiście występu Kiki nie przewidziano w programie tej uroczystości, odby­wającej się w Salle Pleyel, tak samo zresztą jak i w programie wieczorów orga­nizowanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Ona jednak nic sobie nie robi z dąsów dam z wielkiego świata. Jej publicz­ność to nie bywalcy salonów ani goście ambasad, ale cały Paryż – ten z ulic i knajpek, Paryż artystów i Paryż ulicznych zabaw. Jej królestwo, którego ser­cem jest Montparnasse, rozciąga się od Porte de Clignancourt po Porte d’Orleans, od wzniesień Menilmontant aż po Place d’Italie i Porte de Vanves. Za dyplomatyczny paszport wystarcza jej uśmiech i bilet metra.