Archive for Czerwiec, 2014


WSPANIAŁA ZABAWA

Czerwiec 17th, 2014

Przygo­towano dziesięć tysięcy kanapek, trzy tysiące jaj na twardo, tysiąc porcji gorą­cych kiełbasek, setki kilogramów rozmaitych smakołyków i kilkaset tortów. By­ła to impreza jakich mało. W niespełna dwie godziny wypito co najmniej tysiąc dwieście butelek szampana, wspaniałomyślnie zafundowanych na tę okazję przez Mumm. Rene Lafon musiał nawet wziąć taksów’kę i dowieźć kilkanaście skrzynek tego trunku.Kiki, Youki, Per Krohg, Kisling, Derain, Pascin, Man Ray oraz Jacąuell.ie Barsotti – młoda piękność o blond włosach, pół-Włoszka o profilu przypomina­jącym bardziej twarz Marsa niż Prakstytelesową Wenus – usadowili się przy ba- rze. O piątej rano wszyscy jeszcze się bawili. Będą tu wracać przez kolejne dni.

Z DALA OD OCZU „WIELKIEGO PARYŻA”

Czerwiec 13th, 2014

Odtąd mają wreszcie odpowiednie dla siebie miejsce, położone z dala od oczu „wielkiego Paryża”. Ludzie spoza środowiska i turyści siadają w swych od­świętnych strojach po prawej stronie, w sali restauracyjnej, artyści gromadzą się natomiast w lewej części lokalu – w piwiarni, gdzie stoły przykryte są papie­rowymi obrusami. Któregoś dnia mały barman Bob zniknął gdzieś na zapleczu. Tymczasem Derain, słynny fowista, którego paskudny charakter znany był już wszystkim w dzielnicy, oraz Papillon, w zsuniętym prawie na ucho i zasłaniającym mu pół twarzy, starym kaszkiecie, zaczęli się denerwować, gdyż nie miał ich kto obsłu­żyć. 

PAPILLON

Czerwiec 5th, 2014

Papillon to dziwny typ. Imał się już setki różnych zawodów, aż w końcu znalazł sto pierwszy – bycie przyjacielem artystów. Sam maluje naiwne obrazy, a ściany swego pokoju ozdobił krzykliwymi i nietypowymi wzorami. On i Dera- in, czekając na barmana, stracili w końcu cierpliwość. Nagle bez słowa zaczę­li się ześlizgiwać ze swoich miejsc, potrącając w końcu nogami stolik z zastawą tak, że wszystko runęło z wielkim hukiem. Oczywiście barman natychmiast przybiegł z zaplecza, tymczasem oni ujęli go pod ręce i podnieśli wysoko, po czym „opuścili” na podłogę jak chusteczkę. Potem, jak gdyby nic się nie stało, zamówili coś do picia u Ernesta Fraux, który pojawił się na sali, gdy usłyszał odgłosy tej niezbyt śmiesznej zabawy. 

NOWA MODELKA

Czerwiec 3rd, 2014

Nikt oczywiście nie kazał im płacić za szkody. Są przecież artystami, a to właśnie artystom La Coupole zawdzięcza sukces. Właściciele muszą się liczyć z tym, że szaleństwa tych klientów przy­noszą nie tylko zyski, ale i straty. Mężczyźni, których Andre Salmon nazywa „płacącymi świniami”, śledzą wzrokiem nową modelkę Deraina, urodziwą Jacqueline, dziewczynę o szero­kich ramionach i wąskich, chłopięcych biodrach. Przechadza się ciągle obok stolika Bebe Berarda i Jeana Cocteau, wystrojona w suknię, którą dostała z do­mu mody Madame Lamin. Za każdym razem, gdy słyszy komplement na te­mat swego wyglądu, odpowiada:To zasługa sukni od Madame Lanvin!

WYMÓG KONTRAKTU

Czerwiec 3rd, 2014

Taki jest bowiem wymóg jej kontraktu. W czasach, kiedy reklama jest jesz­cze w powijakach, właśnie w ten sposób zachwala się kreacje wielkich domów mody. Wydawać by się mogło, że to bardzo proste, a jednak Jacąueline, niemal jak gwiazda kina próbująca swych sił w filmie dźwiękowym, ciągle się boi, że zapomni wyuczonej kwestii. Jest przy tym przekonana, że wszędzie czyhają agenci reklamowanego przez nią domu mody, gotowi w każdej chwili zdema­skować jej najdrobniejsze nawet potknięcie. Teraz wszystko zaczyna mieć swoją cenę. Skończyła się epoka darmowych przyjemności. Wokół La Coupole powstają nowe lokale i sklepy.