Archive for Lipiec, 2014


AKSAMITNA MASKA KARNAWAŁOWA

Lipiec 29th, 2014

I oto znowu La Riviere, tym razem próbujący chwytać unoszące się w powietrzu gazety. Nagle wpada w złość, przeczytawszy tytuł jakiegoś politycznego artykułu. Akcja prze­nosi się po raz kolejny do pokoju. Kiki pociesza La Riviere a, gładząc go po gło­wie. Ni stąd, ni zowąd na ekranie ukazuje się pędzący pociąg. Para. Statki na morzu. Sylwetki kominów. Mur więzienia. Ręka i sztylet. Ruletki w kasynie. Gwiazda morska, szklana kula. Hiacynt w doniczce… Na łóżku Kiki, prawie naga, ściska w ręce szklankę. Na stole: gwiazda morska, nadgryziony banan, butelka wina. Ponownie pojawia się aleja. Kiki obserwuje La Riviere’a spod ak­samitnej maski karnawałowej. Zabiera go ze sobą.

DRŻĄCE CIAŁO

Lipiec 19th, 2014
  • Ach, gdyby doktor Freud był tutaj! – szepcze jakiś nawiedzony widz. Na ekranie ujęcie otwierających się drzwi. Ubrana na czarno Kiki wchodzi po schodach. W ręce trzyma sztylet. Kolejne ujęcie: Kiki siedzi przy kominku.Jej ciało drży. Po chwili pojawia się z lancą w ręce i w czapce frygijskiej na gło­wie – symbolu wolności. W rzeczywistości z braku odpowiedniego rekwizytu założyła zwykły czepek kąpielowy. W kolejnej sekwencji ukazana jest w łóżku. Promienieje urodą. Po chwili, już na ulicy, ponownie spotyka La Riviere’a. Lecz nagle pojawia sie Desnos. Kiki odchodzi z nim bez słowa

JUŻ NIE TA SAMA

Lipiec 5th, 2014

Czar prysnął. Jakby przebudzony ze snu, La Riviere stoi nieruchomo. Na ekranie natomiast znowu zjawia się Kiki. Widoczna jest tylko jej twarz odbijająca się w lustrze, na którym ukazuje się napis „piękna”. Nagle lustro tłucze się – to koniec pięknych wy­obrażeń i iluzji La Riviere’a. W sali Ursulines Mayo wraz z przyjaciółmi: Rogerem Gilbert-Lecomteem, Simą i Maurice’em Henrym rozpływają się w zachwytach nad pięknym Andre, który jawi się im jako „anioł ciemności”. Według Jeana Painleve główną boha­terką filmu jest gwiazda morska. A Kiki? No cóż, już tyle razy widziano ją w fil­mach! Wszyscy ją oczywiście podziwiają. Jest taka piękna, pełna wdzięku, uj­mująca. Jednakże jedyna i niepowtarzalna Kila nie jest już tym, kim była.

UKAZANA W KARYKATURZE

Lipiec 2nd, 2014

W swojej humorystycznej książce pod tytułem T’en fais pas, viens a Mont­parnasse Henri Broca ukazuje ją w karykaturze jako typową mieszczankę, w kapeluszu i z parasolem, energiczną i tęgą. Man natomiast drepcze tuż za nią jako niziutki mężczyzna o ponurym spojrzeniu, z rękami w kieszeniach płaszcza. Pod rysunkiem jest podpis: „Nie znalazłszy pekińczyka, który odpo­wiadałby jej gustowi, Kiki przygarnęła łagodnego Mana Raya. On próbuje uła­twić jej życie i ma rację…”. Mimo że głęboko urażona, Kiki wpisuje jednak swoją dedykację na stronie tytułowej tej książki, tak rozchwytywanej przez amerykańskie turystki.