Archive for Listopad, 2014


JAKO PIOSENKARKA

Listopad 22nd, 2014

W tym czasie Kiki przypomina rysunki Dignimonta: ostry nos, wyzywają­ce spojrzenie, rozstawione nogi, jakby zwykła siadać okrakiem na krześle. Tań­czy maczicze i cake-walka. To jednak nie jej specjalność. Triumfuje jako pio­senkarka. Kiki jest teraz gwiazdą Jockeya jeszcze większą niż kiedykolwiek przedtem. Każdego wieczoru zarabia od stu do czterystu franków, nie przemęczając się zbytnio. Henri, nowy właściciel kabaretu, zamierza potrącać sobie marżę od jej dochodów według przygotowanego specjalnie dla niej rozliczenia: trzydzieści procent z pierwszej zbiórki pieniędzy i pięćdziesiąt procent z drugiej.Też coś! – wścieka się Kiki. – Kazać artystom płacić za to, że wyświadcza­ją mu przysługę i śpiewają w jego lokalu! Ten typ jest gorszy od sutenera. To skandal!

KOSA NA KAMIEŃ

Listopad 12th, 2014

Tym razem trafiła kosa na kamień. Na próżno Henri „rejestruje” przebie­głymi oczami, niby mechanicznym licznikiem, ruchy Kiki wędrującej między stolikami. I tak udaje się jej niepostrzeżenie ukryć kilka banknotów. Kiedy on próbuje udowadniać, że Kiki go oszukuje, ona robi niewinną mmę klasztornej nowicjuszki, odpowiadając mu naiwnie: Pan się myli! To chyba znowu przez te pańskie okulary…Konieczność płacenia Heriemu pieniędzy tak bardzo ją oburza, że często odmawia powtórnego występu. Wówczas Henri zielenieje ze złości, bo oto ku­ra znosząca złote jajka nagle ogłasza strajk, a do tego bezczelnie zgarnia mu sprzed nosa całą forsę.