Archive for Wrzesień, 2015


WIĘZIENIE W NICEI

Wrzesień 25th, 2015

Dwaj żandarmi chwytają ją pod ramiona, a komisarz wykorzystuje okazję i wymierza jej policzek. Kiki wyrywa się nagle, rzuca na niego i zaczyna okła­dać torebką po głowie.Doskonale! To też dopiszemy do twojego rachunku: „stawianie oporu i pobicie funkcjonariusza”! – triumfalnie oznajmia komisarz.I jak ma teraz wytłumaczyć tym typom, że jest damą, a w Paryżu wszystkie kobiety malują się tak samo jak ona?! Jest „zoną” Mana Raya i miała prawo po­czuć się obrażona, skoro potraktowano ją jak „kurwę”. Ma wrażenie, ze jest w pułapce. Nic nie może zrobić. Jest oskarżona i po krótkim pobycie w miej­scowym areszcie (w piwnicy, gdzie „towarzyszy” jej stary, zdezelowany rower) ma być przewieziona do więzienia w Nicei.

PRZERAŻONA KIKI

Wrzesień 20th, 2015

W tamtych czasach każdy mógł kupić za parę groszy trochę kwasu siarko­wego u pierwszego lepszego handlarza chemikaliami. Nawet niewielka ilość te­go środka wystarczała, by zniekształcić komuś twarz na całe życie.Na szczęście w ostatniej chwili przybiegła dozorczyni ze strzelbą i przepę­dziła mściwych sutenerów.Zaraz po tym zdarzeniu Kiki wyprowadziła się stamtąd, ale od tego czasu śpi zawsze przy zapalonym świetle.Ale tutaj, w więzieniu, śmieją się jej w nos:Zapalić ci światło?! Za kogo ty się masz! Może myślisz, że jesteś w pałacu?!Kiedy zmierzch zapada i w celi robi się ciemno, Kiki zaczyna wyć jak pies,przerażona panującym tu smrodem, pluskwami i dochodzącymi zza ścian nocny­mi odgłosami. Piętro wyżej jakaś kobieta wymyśla jej, że nie daje innym zasnąć.

JEJ KOLEJ

Wrzesień 10th, 2015
  • Jeśli mnie skażą, zabiję się – mówi, załamana, na krótko przed rozprawą, którą wyznaczono na 13 kwietnia, czyli zaraz po Wielkanocy. Dwa tygodnie spędzone w celi sprawiły, że bardzo schudła. Bez makijażu wygląda jak mała, skromna wieśniaczka, która nie pojmuje powagi sytuacji,w której się znalazła.Wraz z trzynastoma przestępcami i w asyście dwóch funkcjonariuszy o nie­przyjemnych twarzach zostaje przewieziona, więzienną furgonetką do sądu. Wszyscy stoją teraz pod ścianą, oczekując na swoją kolej. Z sali rozpraw wypro­wadzają właśnie mężczyznę, który dostaje nagle ataku epilepsji i pada na po­sadzkę. Przerażona jego widokiem Kiki musi przestąpić przez wstrząsane drgawkami ciało, bo akurat nadeszła jej kolej.

ZAWSTYDZENIE

Wrzesień 6th, 2015
  • Czy oskarżona piła przed pójściem do lokalu? – pytają siwobrody sędzia, siedzący za ogromnym stołem. Ma po bokach dwóch ławników – jednego chu­dego, drugiego nadętego grubasa. Nie! – odpowiada, ściskając mocno w dłoni flakonik z amoniakiem.To tym bardziej obciążające – mówi sędzia, gładząc się lekko po brodzie.Czy oskarżona wie, że jej konkubent jest na sali? – kontynuuje podniesionym głosem.Kiki spogląda z zakłopotaniem w stronę publiczności, szukając Mana. Do­strzega go; siedzi obok kilku przyjaciół i daje jej znak ręką. Kiki ma ochotę pła­kać. Czuje się zawstydzona. Gdyby Man wyjął rewolwer, jak wtedy w kawiarni, to sędzia od razu przestałby skubać swoją kozią bródkę i robić pewną siebie minę.