Archive for Październik, 2015


KOMISARZ POLICJI

Październik 19th, 2015

Ten kiwnięciem ręki daje jej znak, by weszła do pokoju. Kiki odmawia. Funkcjonariusz znika na chwilę, po czym wraca w towarzystwie jalaegoś typa w cy­wilu. To komisarz policji, jak się później okaże. Zarzuca jej uprawianie nierzą­du i awanturnictwo. Nie wierząc własnym uszom, Kiki żąda, by powtorzy oskarżenie i pokazał jej swoją legitymację. Na to on, wściekły, zaczyna krzy­czeć, ze ma do czynienia z dziwką i że zatrzymają w areszcie. Kiki me kwapi się jednak, by pójść na przesłuchanie. Czerwony ze złości komisarz daje pole­cenie funkcjonariuszom: No dalej, chłopcy! Zabierajcie ją!

WIĘZIENIE W NICEI

Październik 18th, 2015

Dwaj żandarmi chwytają ją pod ramiona, a komisarz wykorzystuje okazję i wymierza jej policzek. Kiki wyrywa się nagle, rzuca na niego i zaczyna okła­dać torebką po głowie.Doskonale! To też dopiszemy do twojego rachunku: „stawianie oporu i pobicie funkcjonariusza”! – triumfalnie oznajmia komisarz.I jak ma teraz wytłumaczyć tym typom, że jest damą, a w Paryżu wszystkie kobiety malują się tak samo jak ona?! Jest „zoną” Mana Raya i miała prawo po­czuć się obrażona, skoro potraktowano ją jak „kurwę”. Ma wrażenie, ze jest w pułapce. Nic nie może zrobić. Jest oskarżona i po krótkim pobycie w miej­scowym areszcie (w piwnicy, gdzie „towarzyszy” jej stary, zdezelowany rower) ma być przewieziona do więzienia w Nicei.

PRZERAŻONA KIKI

Październik 12th, 2015

W tamtych czasach każdy mógł kupić za parę groszy trochę kwasu siarko­wego u pierwszego lepszego handlarza chemikaliami. Nawet niewielka ilość te­go środka wystarczała, by zniekształcić komuś twarz na całe życie.Na szczęście w ostatniej chwili przybiegła dozorczyni ze strzelbą i przepę­dziła mściwych sutenerów.Zaraz po tym zdarzeniu Kiki wyprowadziła się stamtąd, ale od tego czasu śpi zawsze przy zapalonym świetle.Ale tutaj, w więzieniu, śmieją się jej w nos:Zapalić ci światło?! Za kogo ty się masz! Może myślisz, że jesteś w pałacu?!Kiedy zmierzch zapada i w celi robi się ciemno, Kiki zaczyna wyć jak pies,przerażona panującym tu smrodem, pluskwami i dochodzącymi zza ścian nocny­mi odgłosami. Piętro wyżej jakaś kobieta wymyśla jej, że nie daje innym zasnąć.

JEJ KOLEJ

Październik 7th, 2015
  • Jeśli mnie skażą, zabiję się – mówi, załamana, na krótko przed rozprawą, którą wyznaczono na 13 kwietnia, czyli zaraz po Wielkanocy. Dwa tygodnie spędzone w celi sprawiły, że bardzo schudła. Bez makijażu wygląda jak mała, skromna wieśniaczka, która nie pojmuje powagi sytuacji,w której się znalazła.Wraz z trzynastoma przestępcami i w asyście dwóch funkcjonariuszy o nie­przyjemnych twarzach zostaje przewieziona, więzienną furgonetką do sądu. Wszyscy stoją teraz pod ścianą, oczekując na swoją kolej. Z sali rozpraw wypro­wadzają właśnie mężczyznę, który dostaje nagle ataku epilepsji i pada na po­sadzkę. Przerażona jego widokiem Kiki musi przestąpić przez wstrząsane drgawkami ciało, bo akurat nadeszła jej kolej.