Archive for Styczeń, 2016


BOGATA GARDEROBA

Styczeń 28th, 2016
  • Jesteście obie pewne, że Marcel już wyszedł? – pyta Jeanne. – Może ma spotkanie z Manem Rayem? – dodaje. Po chwili zmienia temat – Jakie wy je­steście piękne! Ależ Kiki, czemu nie weźmiesz któregoś z moich futer? Prze­cież twój płaszcz nie nadaje się na taką uroczystość, nie sądzisz?! Poczekaj! Mam wszystko, co trzeba. Ty i Therese, będziecie mogły coś sobie wybrać! Wychodzi do swojego pokoju i po chwili wraca z różnymi kreacjami ze swej bogatej garderoby. Kiki nigdy nie przyznałaby się, że zazdrości czegoś innym. Choćby tego, że Youki dostaje wspaniałe futra w prezencie od Foujity. Duma nie pozwala jej skorzystać z propozycji Jeanne. Ponieważ ta nalega, Kiki posta­nawia włożyć jej karakuły. Therese natomiast zarzuca na siebie jedwabny płaszcz, który sama uszyła. Obie są gotowe do wyjścia.

SZYBKIE PROWADZENIE

Styczeń 26th, 2016
  • Podwiozę was moim autem – proponuje Jeanne triumfalnym tonem.One jednak uprzejmie odmawiają. Jeanne nie daje za wygraną i nalega tak usilnie, że w końcu ustępują. Wsiadają do jej auta. Ponieważ jest trochę wsta­wiona, prowadzi tak szybko, że Kila kuli się ze strachu na tylnym siedzeniu.A może wpadniemy gdzieś na drinka? – proponuje Kiki. – Spektakl zaczy­na się dopiero za pół godziny Nad tarasem kawiarni Le Dóme unosi się zapach palącego się koksu, wy­dobywający się z wysokich, rozgrzanych do czerwoności koszy żarowych. Jest akurat pora aperitifu, dlatego pełno tu cudzoziemców, którzy popijają martim w szklankach przybranych plasterkami cytryny – to specjalność tego lokalu. Lecz Kila, Thćrese i Jeanne nie wstępują do Le Dóme, ale do kawiarni Fran­cis na placu d’Alma, nieopodal teatru.

W ZWOLNIONYM TEMPIE

Styczeń 14th, 2016
  • Zaczekaj tu na nas, pójdziemy poprawić makijaż – mówi Kiki i wychodzi razem z Treize, zostawiając Jeanne z trzema dżinami z tonikiem, które właśnie zamówiły Zamiast jednak zejść do podziemia, gdzie jest toaleta, wymykają się bocznymi drzwiami.Wpadają zadyszane do teatru, gdzie zastają już Mana Raya, Marcela Du­champa, Germaine Everling, Francisa Picabię i słynną piosenkarkę Yvonne George, nową, platoniczną i tragiczną miłość Roberta Desnosa. Wszyscy są juz w lożach.Rozlega się trzykrotne uderzenie w gong i na białej kurtynie rozpoczyna się projekcja krótkiego filmowego prologu Rene Claira: Erik Satie, z białą bródką, w meloniku i baletowej spódniczce, z parasolem w ręku, schodzi w zwolnionym tempie z nieba. 

POJAWIENIE SIĘ JEANNE

Styczeń 1st, 2016

Pod koniec spektaklu tancerze w cylindrach zdejmują na scenie ubrania, po­zostając jedynie w białych, przylegających do ciała, jedwabnych kostiumach. Przebrana za pannę młodą tancerka zbiera na taczkę porozrzucane ubrania ja­ko symboliczne śmieci i wywozi je w narożnik sceny. W tym momencie Man wychodzi na chwilę z loży. Kiedy wraca, jest blady z przerażenia. Szepcze Kiki do ucha – „Jeanne jest tutaj”. Okazuje się, że stoi przed kasą tak pijana, że z trudem trzyma się na nogach. Robi przy tym tyle hałasu, że obsługa teatru nie chce jej wpuścić na widownię. Między kolejnymi czknięciami udaje się jej wybełkotać – „Gdzie są te dwie złodziejki?!”