Archive for Wrzesień, 2016


BAJECZNE SPEKTAKLE

Wrzesień 16th, 2016

Niektórzy zastanawiają się, jak to się dzieje, że ten poeta, bywający ciągle w tylu różnych miejscach i kręgach towarzyskich, potrafi jednocześnie tworzyć te bajeczne spektakle. Można by sądzić, że teatr jest całym jego życiem. Coc­teau gra tak dobrze samego Cocteau, że wpada w pułapkę roli. To tak, jakby czarodziej wykonujący magiczne sztuczki zaczarował sam siebie. W przeciwieństwie do Kiki, jest nad wyraz wstydliwy w swoim ekshibicjoni­zmie. On, który przyobleka uczucia w kartki złoconego papieru, tak jak niegdyś listkami starano się zasłaniać nagość posągów, uchodzi za nieczułego anioła, udręczonego i bijącego blaskiem zarazem, jawi się jako asceta dekadencji.

OBAWY PRZED KOMPROMITACJĄ

Wrzesień 14th, 2016

Niektórzy surrealiści odwracają się od niego od czasu, gdy Breton, za­zdroszcząc mu sukcesu, potępił go za homoseksualizm. Wielu spośród daw­nych przyjaciół i znajomych przestaje się z nim widywać z obawy przed kom­promitacją. Także Soupault atakuje ostro tego „parszywego dekownika”, a uprzejmy Robert Desnos telefonuje do pani Cocteau, żeby zawiadomić ją, że jej syn jest skończony.Cocteau, pragnący jedynie współpracować z dadaistami i niczego więcej, z powodu bojkotu kolegów jest zupełnie osamotniony. Jedyni przyjaciele, którzy go nie opuścili to Rene Crevel i Aragon. Czasami zwierza się – „Chciałbym za­łożyć szkołę dla osób niechcianych, takich, jak ja. Uczyłbym w niej zachowań, które sprawiają, że wszystkie drzwi zamykają się człowiekowi przed nosem”.